Wydarzenia

Redaktor: Kopeć Wiesław 

ZADUSZKOWE WSPOMNIENIE O JANINIE MACIEJOWSKIEJ

 

 

PRZED ROKIEM Z OKAZJI ZADUSZEK ZAMIEŚCILIŚMY WSPOMNIENIE O JANINIE MACIEJOWSKIEJ,
PRZEDWOJENNEJ NAUCZYCIELCE JĘZYKA FRANCUSKIEGO W NASZEJ SZKOLE.

AUTOREM WSPOMNIENIA JEST PAN JAN TYSZKA Z WARSZAWY,
WNUK RODZONEJ SIOSTRY PANI JANINY.

 

Link do wspomnienia sprzed roku.

 

OBECNIE POWTARZAMY TO WSPOMNIENIE W ROZSZERZONEJ FORMIE

- JEST TO WSPOMNIENIE O NAUCZYCIELCE NASZEJ SZKOŁY ORAZ O JEJ DZIECIACH,

WŚRÓD KTÓRYCH JEST TAKŻE ABSOLWENT JAGIELLONKI Z 1921 ROKU - BOHDAN MACIEJOWSKI.

 

 

 Zbigniew Jan Tyszka: „Francuzka”. Opowieść o Janinie Maciejowskiej

 

Pisząc o Janinie Maciejowskiej, nauczycielce języka francuskiego w przedwojennej Jagiellonce, koniecznym jest wspomnienie chociaż w paru słowach o historii jej rodziny oraz o jej pochodzeniu. Ale także trzeba napisać na temat jej dzieci i wnuków. Bo kształtowała ją historia XIX wieku, a oddziaływała na nią, i to w sposób bardzo tragiczny, historia XX wieku. Wielu wątków oraz spraw nie da się dzisiaj dokładnie zbadać i opisać. Jednakże na podstawie dostępnych dokumentów i relacji rodzinnych (także pisanych) można pokusić się o przedstawienie sylwetki tej nauczycielki oraz historii jej życia. Poniższy tekst będzie jednak w znacznym stopniu dotyczył członków najbliższej rodziny Janiny Maciejowskiej oraz oczywiście jej samej. Bo w tym przypadku wszystko się ściśle ze sobą łączy.

Należy zacząć od jej dziadka Michała Aleksandra Kossobudzkiego. Urodził się we wsi Kossobudy pod Sierpcem 13 września 1813 roku. Walczył w Powstaniu Listopadowym w stopniu ppor. saperów. Wiosną 1832 roku znalazł się we Francji w fali Wielkiej Emigracji. Tam początkowo przebywał w obozach dla emigrantów (Lunel i Le Puy) m.in. ucząc się (jak inni) francuskiego, a następnie w 1833 roku został skierowany do Dijon dla kontynuacji studiów prawniczych. Ostatecznie ukończył Uczelnię Rolniczą w Grignon (w grupie 46 skierowanych tam na studia polskich emigrantów)i po zdaniu egzaminów został zarządcą majątków rolnych. M.in. pracował we wsi Herléville w departamencie Somme, gdzie poznał swą przyszłą żonę. W 1843 roku ożenił się z Aurorą Désirée Bureau i dalej pracował jako zarządca rolny, a nawet dzierżawił ziemię. Zgodę na powrót do Kraju otrzymał w 1857 roku i przyjechał na Mazowsze nie tylko z francuską żoną i 2 córkami, ale przywiózł też swych teściów. Rodzina osiadła we wsi Krępica koło Płońska, gdzie M. A. Kossobudzki krótko gospodarował na roli, gdyż zmarł w 1862 roku (w tym samym roku zmarła jego teściowa). Następnie losy pozostałych członków rodziny związane były z jego zięciem – Janem Miszewskim.

Starsza córka M. A. Kossobudzkiego – Józefina Aurora Karolina – wyszła w styczniu 1863 roku za Jana Miszewskiego, gospodarującego po sąsiedzku we wsi Szczytno. Tak jak wielu młodych Polaków walczył on w Powstaniu Styczniowym. Jego brat Wacław zaginął na początku Powstania (wszystko wskazuje na to, że poległ pod Radziejowem). Janowi się udało. Przeżył, ale musiał uchodzić z rodzinnych stron. Wraz z żoną, matką, teściową (Francuzką) i jej ojcem oraz dwójką maleńkich dzieci - Janiną Józefiną i Michałem Janem Wacławem Wiktorem(drugie dziecko było ochrzczone „po drodze” w Mińsku Mazowieckim) wyjechał na Lubelszczyznę, gdzie gospodarował na roli w folwarku Brzozówka. Początkowo formalnie folwark dzierżawiła jego matka Paulina Miszewska, a po jej śmierci Jan Miszewski.  Tam rodziły się następne dzieci. Owo zmylenie pogoni nie trwało bardzo długo, gdyż ok. 1870 roku rodzina wróciła na Mazowsze i osiadła początkowo w Przeciszewie (par. Zagroba) u krewnych, a następnie w Płocku.  Tu rodziły się kolejne dzieci.

Takie były korzenie i tak wyglądały pierwsze, dziecięce lata życia Janiny Józefiny Miszewskiej (później po mężu Maciejowskiej) urodzonej 17.01.1864 roku we wsi Szczytno w parafii Krysk dawnego powiatu płockiego.[1]Następnie, już w Płockiem, przychodzili na świat kolejni członkowie rodziny Miszewskich. W sumie było to jedenaścioro dzieci, z których do wieku dorosłego dożyło pięcioro – trzy najstarsze siostry i dwóch braci. Wszystko to bezsprzecznie oddziaływało na najstarszą z rodzeństwa – Janinę. Tym bardziej, że jej matka zmarła stosunkowo wcześnie (Janina miała 18 lat) i dalszym wychowaniem dzieci zajmowała się głównie babka Francuzka (do końca życia nie nauczyła się dobrze mówić po polsku). Niewątpliwie miała ona duży wpływ na wykształcenie wnuczek, gdyż wszystkie trzy zostały nauczycielkami m.in. języka francuskiego.

Panny Miszewskie kolejno ukończyły 6-klasową szkołę dla panien w Płocku – Janina pensję Cecylii Gościckiej –co wówczas odpowiadało poziomowi edukacji w szkole średniej. Z rodzinnych przekazów wiadomo, że wszystkie na początku utrzymywały się z tzw. kondycji, czyli były nauczycielkami w zamożniejszych domach ziemiańskich na wsi. W latach szkolnych 1882/83 – 1887/88 Janina uczyła w szkole dla panien Marii Fölkershamowej w Płocku, a na przełomie lat 80. i 90. XIX wieku przez pewien czas wraz ze swą młodszą siostrą Wandą Marią utrzymywała żeńską pensję w Mławie. Tam też w dniu 29.06.1892 roku wyszła za mąż[2] za Piotra Pawła Wawrzyńca Maciejowskiego urodzonego 28.06.1863 roku w Warszawie (Praga) syna Ludwika i Marii z Wardyńskich małżonków Maciejowskich[3], technika budowy dróg/pomiarowego.Z tym faktem wiązała się zmiana sytuacji, gdyż mąż miewał pracę w różnych miejscach Imperium Rosyjskiego i przez następne kilka lat małżonkowie mieszkali poza Ziemią Płocką. Tam rodziły się ich dzieci – Zofia w Warszawie w 1893 roku, Paulina w Kowlu (Wołyń) w 1899 roku i syn Bohdan w Białej Cerkwi na Kijowszczyźnie w 1902 roku. Parę słów o losach małżonków Maciejowskich i ich dzieci będzie nieco niżej. Natomiast trzeba powiedzieć też o kolejach życia rodzeństwa Janiny.

Bracia nie założyli swych własnych rodzin. Młodszy o dwa lata Michał mieszkał w Płocku i zmarł dość wcześnie, bo w 1906 roku w wieku ok. 40 lat. Cztery lata młodszy Stanisław Kordian Marian(absolwent Małachowianki)będąc studentem medycyny na uniwersytecie w Warszawie brał udział w demonstracjach akademickich, upamiętniających 100 rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej. Został relegowany z uczelni i skazany na osiedlenie się w głębi Rosji. Jak wielu jego kolegów salwował się ucieczką do Krakowa (Austro-Węgry). Tam ukończył medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nie mógł wrócić do zaboru rosyjskiego. Początkowo pracował w Krakowie, a następnie do końca życia był lekarzem w Jaworowie pod Lwowem. Zmarł już w wolnej Polsce 17.09.1923 roku w Jaworowie i tam został pogrzebany. Wspomnienie pośmiertne o nim ukazało się w „Dzienniku Płockim” 4.10.1923 roku.

O młodszej od Janiny o trzy lata Wandzie Marii już wspomniałem. Była nauczycielką i w końcu 1900 roku wyszła za mąż za Zygmunta P. Tyszkę – matematyka, inspektora, a praktycznie dyrektora, w gimnazjum (Warszawskiej Szkole Kolejowej). Przestała pracować zawodowo; urodziła 3 synów. Do pracy nauczycielskiej powróciła po śmierci męża w Moskwie w 1916 roku – szkoła była w czasie I wojny światowej ewakuowana wraz z personelem i jego rodzinami w głąb Rosji.

Najmłodsza z sióstr – Helena Paulina – również początkowo była prywatną nauczycielką, a następnie wiejską nauczycielką w Słupnie. Wyszła za mąż za płockiego fotografa Feliksa Gadzalińskiego, mającego swój zakład na rogu ulic: Warszawskiej (dziś Kościuszki) i Tumskiej. Małżonkowie Gadzalińscy działali w Polskiej Partii Socjalistycznej i w 1908 roku zostali zastrzeleni w zamachu na ich życie. Pozostał ich trzyletni syn Grzegorz B. Gadzaliński, który trafił do ciotki Wandy M. Tyszkowej i wychowywał się razem z jej synami w Warszawie i w czasie I wojny światowej w Moskwie. Po powrocie do Polski w 1918 roku trafił do drugiej ciotki Janiny J. Maciejowskiej i przez 5 lat był uczniem płockiej Jagiellonki (wówczas Państwowego Gimnazjum Męskiego im. Króla Władysława Jagiełły). W dalszym życiu obrał, pod wpływem brata ciotecznego Bohdana Maciejowskiego, karierę wojskową (wojska inżynieryjne). Poległ jako kpt. inż. saperów na polu chwały w trakcie Kampanii Wrześniowej, dowodząc batalionem.

Po powrocie w 1903 roku rodziny Maciejowskich do Płocka Janina podjęła pracę jako nauczycielka języka francuskiego. Kolejno – na pensji Sabiny Janusz, w latach szkolnych 1903/4 – 1907/08 na pensji Anieli Arnold, a później aż do końca roku szkolnego 1914/15 na pensji Marii Gutkowskiej. Gdy w 1906 roku powstało Towarzystwo Udziałowe, którego celem było zorganizowanie w Płocku polskiego gimnazjum żeńskiego, Janina była jedną z pierwszych członkiń Towarzystwa. Uczyła też w szkole udziałowej (późniejsze gimnazjum im. Hetmanowej Reginy Żółkiewskiej) w latach 1907-1912 (w tej szkole w latach 1911-12 uczyła też jej córka Zofia). Jednak swą karierę zawodową związała głównie z Gimnazjum Polskim w Płocku (dzisiejszą Jagiellonką). Uczyła tu w latach 1911-1928, a więc aż do emerytury. Sądząc z zachowanych tableau Szkoły, przed rokiem 1920 oraz na początku lat 20. XX wielu była być może jedyną nauczycielką w zdecydowanie zdominowanym przez mężczyzn gronie nauczycielskim (a na pewno, jak zdołano ustalić, jedną z 16 kobiet uczących w przedwojennej Jagiellonce). Jako nauczycielka była osobą bardzo cenioną. Z dostępnych źródeł wiadomo, że jej uczniowie wynosili ze szkoły gruntowną znajomość języka francuskiego, dzięki czemu świetnie radzili sobie np. na studiach zagranicznych.  Była nauczycielką, która potrafiła utrzymać dyscyplinę wśród uczniów i nie pozwalała podpowiadać. Troszczyła się o biednych uczniów, zabiegała o stypendia i zapomogi.

Stefan Łoś, absolwent Jagiellonki z 1910 roku umieścił Janinę Maciejowską wśród bohaterów powieści „Szajka”, której akcja rozgrywa się w Płocku i w Jagiellonce pod koniec I wojny światowej. Ciepło wspomina Janinę Maciejowską Zygmunt Kozanecki, absolwent z 1921 roku w książce „Wiek walki o dwie wolności”. Dziś nie wiadomo, czy to, że nazywano ją Francuzką, wynikało z tego, że nauczała języka francuskiego, czy też z jej po części francuskiego pochodzenia.

Z informacji przekazanych ze szkoły im. S. Małachowskiego w Płocku wynika, że uczyła francuskiego także u nich. Nie była nauczycielka etatową Małachowianki, ale zapewne wykonywała tę pracę w ramach godzin/prac zleconych.

Znana też była ze swego zaangażowania społecznego. W czasie pierwszej wojny światowej działała w Komitecie Pomocy Dzieciom, prowadzonym przez ks. Stanisława Figielskiego, opiekowała się biedniejszymi uczniami, wspierała działalność na terenie szkoły polskich organizacji niepodległościowych.Wspierała Polską Organizację Wojskową (POW). Była też aktywną członkinią Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego, której zadaniem było m. in. wyekwipowanie ochotników z Płocka do Legionów. Była znana z lewicowych poglądów – należała do Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) – a potem wspierała sanację. W grudniu 1927 r. była współinicjatorką powstania w Płocku sekcji Komitetu Wyborczego Kobiet Demokratycznych (popierającego J. Piłsudskiego i BBWR).  Po wyborach parlamentarnych Janina kontynuowała pracę w Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet, będąc jego przewodniczącą. Zachęcała płocczanki do pracy samokształceniowej i społeczno-charytatywnej, do włączania się w działalność prowadzonych przez związek kursów, szkół czy przedszkoli. Inną organizacją, w której władzach udzielała się, był powstały we wrześniu 1935 r. w Płocku Związek Pań Domu.

Jak wspomniałem, była żoną Piotra Maciejowskiego.Rodzina Maciejowskich mieszkała w Płocku w kamienicy przy ulicy Królewieckiej 17.  Piotr był urzędnikiem w Płocku oraz m.in. członkiem płockiego zarządu Towarzystwa Kolarzy, a po reaktywacji Towarzystwa w końcu lat dwudziestych, jego prezesem.  

Z całą pewnością na jej życie i polską postawę patriotyczną oraz podejście do młodzieży miały wpływ wyżej przytoczone „obciążenia” rodzinne. Ale nie tylko. Również jej dzieci zaangażowały się w działalność patriotyczną. Chociaż niestety skończyło się to tragicznie.

Najstarsza córka – Zofia  – urodzona 3.05. (tzw. starego stylu)/15.05.1893 roku w Warszawie[4] – przed I wojną światową była studentką na Uniwersytecie Jagiellońskim. Później mieszkała w Moskwie,Warszawie i w Płocku, angażując się w ruchu lewicowym. Tam poznała swego przyszłego męża Tadeusza Żarskiego, z którym wzięła ślub w Płocku w 1919 roku. Tu urodzili się ich synowie – w latach 1921 i 1923. Zięć Janiny Maciejowskiej był nauczycielem, dziennikarzem, ale przede wszystkim działaczem socjalistycznym i komunistycznym; m.in. posłem na Sejm RPII kadencji (1928-1930). W latach 1930-32 był więziony w Polsce, a następnie wyjechał (w ramach wymiany więźniów) z rodziną do ZSRR. W trakcie stalinowskich czystek lat 30. został aresztowany w 1934 roku, skazany na śmierć i rozstrzelany. Zofię też aresztowano i trafiła na 10 lat do GUŁAG-u. Tam w 1941 roku została stracona. Synowie – wnuki Janiny Maciejowskiej – najpierw uczęszczali w Moskwie do szkoły dla dzieci cudzoziemców (byli rusyfikowani), a później trafili do domu dziecka. W listach do babki stopniowo coraz gorzej pisali po polsku, aż w końcu korespondencja urwała się. Ich dalsze losy nie są znane.

Młodsza Paulina urodziła się w Kowlu 3.02.1899 roku. Po ukończeniu Prywatnej Żeńskiej Szkoły Udziałowej w Płocku w 1915 roku i zdaniu matury w 1916 w okresie pierwszej wojny światowej studiowała filozofię na uniwersytecie w Warszawie. Tam zaangażowała się w działalność ruchu robotniczego (m.in. PPS). Brała udział w II Powstaniu Śląskim. Aresztowana przez policję plebiscytową została uwięziona i zamordowana w więzieniu w Bytomiu 11.11.1920 roku; tam też została pochowana na cmentarzu przy ul. Kraszewskiego.

Najmłodszy Bohdan urodził się w Białej Cerkwi na Kijowszczyźnie dnia 7.02./19.02.1902 roku[5]. Od 1912 roku był uczniem Jagiellonki i aktywnym działaczem płockiego harcerstwa[6]. W dniu 12.07.1920 roku jako harcerz (członek Komendy Chorągwi w Płocku) zgłosił się jako ochotnik do wojska i po przeszkoleniu brał udział m.in. w dniach 18-19.08.1920 roku w walkach z bolszewikami na ulicach Płocka. Potem walczył w ramach 6 Pułku piechoty Legionów Józefa Piłsudskiego do 10.11.1920 roku. Następnie 10.11.1920 roku został urlopowany z wojska celem ukończenia szkoły średniej i zdania matury. W związku z tym, że nie był zwolniony z wojska, a jedynie bezterminowo urlopowany, to do szkoły uczęszczał w mundurze.Maturę zdał w Jagiellonce i otrzymał dokument nr 7/294 z 3.06.1921 roku. W dniu 10.04.1921 roku w Płocku został odznaczony przez marszałka Józefa Piłsudskiego Krzyżem Walecznych za męstwo i odwagę w walkach o Lidę w dniu 28.09.1920 roku  (jego młodszy, w.w. cioteczny brat Grzegorz B. Gadzaliński biorący również udział jako harcerz w obronie Płocka w 1920 roku w służbie pomocniczej, został odznaczony za to w dniu 11 listopada 1928 r. roku Medalem 10-lecia Odzyskania Niepodległości). Po maturze zapisał się na Wydział Rolniczo-Leśny Politechniki Lwowskiej, jednakże już po roku wstąpił do Szkoły Podchorążych Piechoty, a następnie do Oficerskiej Szkoły Inżynierskiej w Warszawie, którą ukończył w 1925 roku ze stopniem podporucznika. Został zawodowym oficerem. Stopniowo awansował, służąc kolejno w Sandomierzu, Łodzi i Równem. W 1930 roku ożenił się i miał syna. Karierę wojskową zakończył w 1938 roku, przechodząc do cywilnej pracy w geodezji.

Janina J. Maciejowska pracowała jako nauczycielka francuskiego do swej emerytury (a nawet dłużej). Będąc już w stanie spoczynku, w ostatnich dwóch latach życia miała kłopoty zdrowotne – chorowała na płuca i praktycznie przestała widzieć. Zmarła w Płocku 10.07.1938 roku[7]. Pochowana została w Płocku, ale dokładne miejsce pochówku w tej chwili nie jest znane.

Tak to z pozoru spokojny zawód nauczycielki języka francuskiego, w połączeniu z losami jej najbliższej rodziny, w efekcie dał życie bogate w patriotyczne, bolesne, a nawet tragiczne doświadczenia. Już po jej śmierci dziewięcioletni wnuk Ryszard Maciejowski (syn Bohdana) utopił się latem 1939 roku w Wiśle w Płocku[8]. Jej syn Bohdan w czasie Kampanii Wrześniowej brał udział w obronie Warszawy. Ostatni raz widziano go we wrześniu 1939 roku na ulicach Stolicy. Prawdopodobnie zginął w Warszawie. Mąż Piotr P. Maciejowski po śmierci żony jako emeryt zamieszkał w domu rencistów w Płocku.  Został wywieziony na początku 1941 roku z Płocka do obozu w Działdowie. Po przetrzymaniu w obozie został zwolniony z racji na podeszły wiek do Generalnej Guberni i przewieziony ciężarówką (zimą) na Kielecczyznę. Stamtąd już na własną rękę dotarł do Warszawy. Był jednak chory na zapalenie płuc i po paru dniach zmarł.

W ten tragiczny sposób przestała istnieć – wymarła – rodzina Maciejowskich (gałąź rodziny Miszewskich).

Zbigniew J. Tyszka (wnuk Wandy Marii Tyszkowej, rodzonej siostry Janiny J. Maciejowskiej), Warszawa, październik 2017

 

Zbigniew Jan Tyszka – urodzony w 1947 roku. Absolwent LO im. Tadeusza Reytana w Warszawie (1965), a następnie Wydz. Zootechnicznego SGGW (1970). Pracował do 1996 roku na SGGW, zajmując się genetyką populacji zwierząt, hodowlą owiec i kóz. Nauczyciel akademicki (dr). Następnie do 2013 roku prowadził firmę na rynku nieruchomości – licencjonowany pośrednik i zarządca. Autor bądź współautor ok. 170 różnego rodzaju publikacji i opracowań. Członek Związku Filistrów Arkonii, stowarzyszenia wywodzącego się z Korporacji Akademickiej Arkonia. Obecnie na emeryturze.

 

PRZYPISY:

[1] Akt urodzenia/chrztu nr 9 z 8.02.1864 r. z parafii pw. św. Floriana w Krysku.

[2] Akt ślubu nr 47 z 29.06.1892 r. z parafii pw. św. Stanisława BM w Mławie.

[3] Akt urodzenia/chrztu nr 356 z 25.12.1863 r. z parafii pw. MB Loretańskiej w Warszawie Pradze.

[4] Akt urodzenia/chrztu nr 597  z dn. 27.06./8.07.1893 r. z parafii pw. św. Aleksandra w Warszawie.

[5] Akt urodzenia/chrztu nr 38 z dn. 22.04.1902 r. z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Białej Cerkwi.

[6] Ten rozdział swojego życia Bohdan Maciejowski opisuje w życiorysie spisanym w 1931 r. [Dokument pochodzi z teczki w Centralnym Archiwum Wojskowym (sygn. odrzuc. 5.11.1935)]: „W jesieni 1912 r. zdałem egzamin do I-szej klasy Męskiego Gimnazjum Macierzy szkolnej w Płocku, gdzie matka moja była nauczycielką. Siostra moja [Zofia] była wówczas na uniwersytecie w Krakowie, przez nią więc promieniował stamtąd ruch niepodległościowy, który na terenie Płocka w znacznej mierze ogniskował się w domu moich rodziców. Bywali wówczas u nas między innymi: Wacław Lenkiewicz, ówczesny student medycyny i członek Związku Strzeleckiego w Krakowie, obecnie kapitan W.P., Stefan Staszewski, wówczas uczeń Gim. Macierzy i drużynowy skautowy, obecnie sędzia w Płocku i śp. Kazimierz Betley, ówczesny uczeń Gim. Macierzy i przyboczny drużyny skautowej – zginął jako podporucznik 1 p.p. Leg. w roku 1919. Staszewski i śp. Betley ułatwili mi na początku 1919 roku [w dokumencie zapewne pomyłka, chodzi o początek 1913 lub 1914 roku] zapisanie się do I-ej drużyny skautowej im Mohorta w Płocku. Po wybuchu wojny światowej kilku starszych skautów idzie do Legionów, na terenie drużyny zaś są robione próby niesienia im pomocy, co powoduje zaostrzenie antagonizmów na terenie Płocka i szkoły. W roku 1918 część harcerzy starszych wiekiem występuje z drużyny i zapisuje się do P.O.W. (organizował ją w Płocku Wacław Lenkiewicz) młodsza zaś generacja skautów zakłada Związek Młodzieży Postępowo-Niepodległościowej, którego jednym z celów było wpływanie na harcerstwo płockie w duchu bezwzględnej walki o niepodległość. W roku 1917 wchodzę w skład zarządu Z.M.P.N. i dowodzę VI-ą drużyną harcerską (tak zwaną drużyną „Wilcząt” – młodszych harcerzy). Kontakt Z.M.P.N. z P.O.W. był tak ścisły, że aresztowania przeprowadzone w Płocku w roku 1918 przez Niemców, objęły nie tylko członków P.O.W., ale również harcerzy z Z.M.P.N. W listopadzie 1918 roku biorę czynny udział w rozbrajaniu Niemców w Płocku. Do wojska nie przyjęto mnie ze względu na wiek, pozostaję więc nadal w szkole pracując w drużynach harcerskich, rzemieślniczych i szkoły powszechnej”. 

[7] Akt zgonu nr 1462011/00/AZ/1938/483293 (współczesna sygnatura USC).

[8] Akt zgonu nr 145 z dn. 10.08.1939 r. z parafii pw. św. Stanisława Kostki w Płocku.

  

ŻYCIORYS BOHDANA MACIEJOWSKIEGO SPISANY W 1931 ROKU.